Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tilda style. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tilda style. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 września 2014

Nowa Tilda

Nowa duża Tilda na zamówienie, z bardzo konkretnymi wytycznymi. 
To prezent na okrągłe urodziny :)
Dżinsowa kurteczka miała być, i podkolanówki.
Duża miała być.
Oto jest :


Kilka zbliżeń na szczegóły :
króciutka kurteczka


spódniczka z haleczką z koronki


pasiaste rajtki i drobiażdżek z podpisem


A jako że miała być aniołem, to i skrzydełka są 


Lala długa na, bagatela, 65 cm!
Bardzo ciężko zrobić jej zdjęcie w całości ..
Swoją drogą, bardzo jestem ciekawa, jak Zamawiająca zapakowała tę olbrzymkę ;)

niedziela, 8 września 2013

Fioletowy ślub

Dziś mogę nadrobić zaległości w pokazywaniu tworów związanych z wczorajszą uroczystością,
 których nie pokazywałam wcześniej ze względu na ściśletajność ;)
Wczoraj odbył się ślub naszych przyjaciół, w tonacji, oczywiście, fioletowej :)
Taką kartkę - pudełeczko wykonała dla mnie Asia (klik!), dokładnie według zamówienia,
 idealnie do potrzeb. 
Koniecznie chciałam ten śliczny torcik, zresztą reszta szczegółów jest również niesamowita. 
Wyraz twarzy Nowożeńców - bezcenny !


W prezencie przygotowałam również coś specjalnego - Anioła, 
takiego Stróża Małżeńskiego ;)

Ponieważ miałam możliwość wykorzystać resztki, które pozostały krawcowej po uszyciu stroju ślubnego Panny Młodej, o, takiego :


to skończony anioł wyglądał tak :


Jest duży, od czubka fryzury do stópek ma aż 67 cm!
 Ubranko z tafty (prawdziwy kolor taki jak na poprzednim zdjęciu) 
to dopasowane spodnie i płaszczyk z usztywnionym kołnierzykiem.
Skrzydełka usztywnione wewnątrz flizeliną i drobnym, srebrnym drucikiem, 
w rączkach trzyma złączone dwie obrączki.

Na głowie z tyłu zamocowałam kółeczko do powieszenia, tak że docelowo będzie wisiał sam, bez nitki ;)





Mam nadzieję, że będzie towarzyszył Młodym przez długie lata szczęśliwego pożycia :)
----------

To że jestem kociara, to żadna tajemnica ;)
  Na miejscu wesela podszedł do mnie kot. 
Zdarza się.
Pogłaskałam za uszkiem ze dwa razy.
Ręka sama poszła. 
A kot po prostu zapakował mi się na kolana, w sekundę ułożył w rogalik, 
rozpoczął mruczando i tyle. 


Może ja kiedyś też byłam kotem..? 

czwartek, 6 czerwca 2013

Kolekcja blogowopołączona i to, co mi nie idzie ..

Swego czasu zapytałam Intensywnie Kreatywną (KLIK!) , czy by czasem nie zgodziła się poczynić kilka udziergów dla królików. Jej reakcja mnie po prostu przerosła..! 
Radość wielka była na kanale mailowym :) O tym tu  (KLIK!) , bo nie będę się wygłupiać, 
zdjęcia ma sto razy lepsze niż moje ;). 
Intensywna z wielkim zapałem ruszyła do pracy i naprodukowała całą kolekcję i jak już ta niesamowita paczka do mnie dotarła, to wpadłam w zachwyt po prostu. Oglądałam, ubierałam królika i nadziwić się nie mogłam, chyba jakieś skrzaty malutkie ma dziewczyna na usługach. Ubranka piękne, kolorowe, dopracowane, po prostu miniaturki normalnych ubrań.
Ha! Teraz to dopiero będą Królicze Egzemplarze Kolekcjonerskie ! :D
Aby odpowiednio dawkować doznania dla Waszych oczu, będę pokazywać sukcesywnie ubranka na królikach, po jednym, góra dwa, bo i kompleciki się zdarzyły  :)

Dziś odsłona pierwsza :
królik w dżinsach i przecudnym sweterku beżowym, z golfikiem



czy Wy widzicie ten warkocz..?


i rękawki..? 


Muszę się przyznać, że zazdroszczę królikowi sweterka.
A tak.
Sama bym taki chciała :)

-------------------------------

Pojawiło się pytanie o tulipany z zestawu PROfilo.
 I tu niestety chwalić się nie ma czym, bo całość wygląda tak:


I prute było, jak widać po lewej części zdjęcia:


Marnie idzie. 
Powiem więcej, jeszcze żadna robótka nie miała tak mizernego przyrostu gotowego dzieła  w stosunku do włożonej pracy!
Obraziłam się na tego tulipa i tyle. Jak mi przejdzie to się odobrażę i pomocuję się z nim dalej. 
A jak pomyślę, że mam takie trzy....!
To może lepiej nie myśleć, bo nigdy go nie dokończę...

niedziela, 12 maja 2013

Mr. Frog

Świat ujrzała kolejna żaba. Miała być koniecznie z czerwoną muszką ;) 
Dorzuciłam jeszcze ważkę na nóżkę 
i pokornie prezentuję : 



 tu w całej okazałości, uparcie patrząca w górę :


Kto pierwszy po całuska od księcia ;) ?


------------------------------------

Poza tym, wciąż próbuję czarować sznurki sutaszowe... Niby coś lepiej, ale robienie dwóch kolczyków to dwa razy trudniejsza praca ..! 


Dużo jeszcze muszę ćwiczyć... 
Zawsze podobała mi się ta biżuteria, ale teraz sto razy bardziej doceniam te cuda, które widuję u Was, szanowne sutaszystki :)
Może na razie zostanę przy formach pojedynczych ;)


czwartek, 25 kwietnia 2013

Mysz od T.Conne

Wiecie kto to T.CONNE ? (klik!)
Tworzy piękne lalki, mogłabym na nie patrzeć godzinami, są niesamowite, i jakie mają ubranka... Sweterki, kurteczki pikowane, szał normalnie :-) 
Jakiś czas temu zamieściła na swoim blogu wykrój na mysz.
Nawet pięć minut się nie zastanawiałam, tylko postanowiłam spróbować.
 I choć daleko mojemu wytworkowi do cudów Tatiany,
to jednak jestem dumna z mojego nowego Mysza :






Pyszczek bez kapturka:


i w kapturku :


Myszor ma 20 cm wzrostu, tu lepiej widać wielkość na tle mojej skromnej osoby ;-)


Jak Wam się podoba ? I chociaż wiem, że PRAWIE robi różnicę, to jeśli mój Mysz jest minimalnie podobny do myszy Tatianowych, to już mi wystarczy :-D

wtorek, 23 kwietnia 2013

Mini-sweterek

Oryginalny miał wylądować na śmietniku, bo się postrzępił tu i tam.
 Ale nie ze mną te numery :-)
Sweterek wzbogacił odzienie królika:





No cóż, jak się na drutach nie umie, to trzeba sobie radzić inaczej, żeby ludziki ubierać ;-)

A tu obiecana zakładka, też ubrana :


na odwrocie urocze pieseczki:


Wiosna przyszła intensywnie, pozimowo-pochorobowe osłabienie powoduje że cały dzień bym spała, a to nie sprzyja tworzeniu... Ale niedługo majowy weekend, to się poprawię :-)
Buziaki :-)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Prosto z ogrodu

Chciałam wypróbować inny wykrój na królika. 
Taki mi wyszedł bardziej przaśny, taki swojski chłopek, z zajęcia ogrodnik.
A ot:



 Nawet marchewka się wyhodowała ;-)


Materiał na ciałko chyba nie taki jak powinien.. 
No nic, będę próbować dalej...

Ale zrobiłam też porządeczek w moich nitkach ! 
Pełno ich było wszędzie, tu takie w pudełku, tu takie w jakimś czymś, muliny też jakoś tak nieogarnięte..
Denerwowało mnie to i teraz mam tak :
niteczki, wedle odcieni sobie stoją

muliny grzecznie na bobinkach ponawijane, wedle numeracji rzecz jasna ;-)


Od razu lepiej :-) 
Widać choróbsko sprzyja zajęciom, na które jakoś zawsze brak czasu :-)
Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia !

środa, 27 marca 2013

Goście... w spiżarni :-)

Jakoś mam wenę na przytulisie ostatnio.
 Te myszki kojarzą mi się z takimi małymi złodziejaszkami przysmaków:-)


Myszka przodem, myszka tyłem :


ogonek ze sznurka :


 Chyba nie miałabym nic przeciwko takiemu miłemu stworzonku w mojej spiżarce ;-)


niedziela, 24 marca 2013

Misia Bella i komplecik letni

Panna Misia skończona :-) 


i w zbliżeniu :





Z konturkami haft wygląda o niebo lepiej ! Jak z komiksu ...
Miśka wyprasowana powędrowała do teczki, będzie czekać na przypływ weny do dalszego przetwórstwa
;-)

A tu zamówiony zestaw, miała być tylko kosmetyczka i  etui na okulary , ale jakoś mi się tak rozrosło o chustecznik i większe etui na okularki przeciwsłoneczne, rozbujałam się lekko ;-) :


tu widać więcej szczegółów, uwielbiam bawełniane koronki :


Etui uszyłam korzystając z tutka Gazynii , której bardzo dziękuję :-)
Pa !



You might also like: