niedziela, 7 czerwca 2015

Kocyk pluszowy

Niedawno wpadła mi w ręce puszysta włóczka, dziwna w swej konstrukcji, w dużym powiększeniu wygląda jak szczoteczka na nitce:


To pluszowa, czy jak kto woli szenilowa, włóczka Himalaya Dolphin Baby,
 którą kupiłam w Sklepie KAMART:


Pomyślałam, że skoro jest tak przemiła w dotyku już w motku, to gotowy udzierg musi być niesamowity..
Szybko cztery motki tej włóczki zmieniły sie w co ? oczywiście dziecięcy kocyk ;)
Robiony słupkami na szydełku 6mm, więc zwarty, nie "dziurawy", ale jednak wciąż elastyczny.





Rzeczywiście kocyk jest mięciutki, grubiutki, choć nie przesadnie grzejący,
 w robótce szybko przyrastał, bo nitka jest grubaśna.
Łatwy w utrzymaniu w czystości (można prać w 40 stopniach) a to przecież ważne przy dziecięcych akcesoriach...
Ostateczne wymiary to 85cmx85cm.
Akurat do przykrycia okruszka śpiącego w wózku czy łóżeczku. 


Z tego rodzaju włóczki przezdolne kobitki robią też maskotki, jestem po prostu zachwycona efektem jaki daje ta nitka, spójrzcie sami :

http://www.misiekrolisie.pl/

Wszystko puszyste i mięciutkie.
 Nieograniczone możliwości jednej niteczki....
 :)

5 komentarzy:

  1. Kocyk wyglæda na bardzo mięciutki i milutki w dotyku;) Takiej włóczki jeszvze nie widziałam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sobie wyobrażam jaki musi być milutki w dotyku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile motków uzyłaś do zrobienia tego kocyka?

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz ogrzewa moje rękodzielnicze serduszko :-) Dziękuję !

You might also like: