czwartek, 22 sierpnia 2013

Sezon ślubny

Sezon ślubny w pełni.
Po trójmiejskich parkach i plażach radośnie podskakują pary młode czyniąc wygibasy do obiektywów aparatów, ku uciesze gawiedzi :)
Ale czego się nie robi, żeby mieć piękne pamiątki z tego szczególnego dnia, jakim jest dzień ślubu...



Z wielką przyjemnością dołożyłam się swoją pracą do pewnego ślubu, który już za kilka dni !

Na owym ślubie będzie malutka, kilkuletnia druhenka. 
I rolę dostała życiową - będzie niosła podusię z obrączkami.
 O, taką :


Ozdoba sutasz to kontynuacja sutaszu na sukni panny młodej.
 ( dla ścisłości: sutasz to dzieło panny młodej :) )

Hehe, i tak mi samo się wykombinowało :
zapinka do broszki - z domowych zapasów, czyli stara
poduszka - świeżo spod igły, czyli nowa
sutasz - niebieski
obrączka - moja, tylko do zdjęcia, czyli pożyczona.
A to oznacza co najmniej
 CZTERY KILO SZCZĘŚCIA  W JEDNYM USZYTKU !
Ach...

Życzę Wam dużo miłości, samych słonecznych dni i udanego wesela !

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Uwielbiam prezenty !

Dziś czekała na mnie niespodzianka !
 Dostałam paczkę z upominkami od Oliwki (klik!) za celny strzał w konkursowe pytanie(klik!) .
Same pyszności, spójrzcie sami :



i koralikowy słodziak :




Bardzo dziękuję, Oliwko, za twoje prace!
Było mi bardzo miło :)

----------------

W ramach ćwiczenia nowego wzoru toreb uszyły się jeszcze dwie plisowane,
 bo ta pierwsza już zmieniła właściciela ;) :
kolorowa kratka


i taki sobie gołębi deseń 


Obie na zameczek, i z kieszonką w środku. 
Która bardziej się Wam podoba ? 



piątek, 16 sierpnia 2013

Tuba razy dwa

Na tapecie dziś dwie nowe torby, takie tubowate w swych konstrukcjach, powiedziałabym. Ale wygodne w noszeniu i użytkowaniu, sprawdziłam :)
Pierwsza jest podszyta ociepliną, pszczele dziecię z czarymarką w łapce ( nawet nie wiedziałam, że takie coś jest, ale owszem ta magiczna różdżka to właśnie czarymarka, czego to człowiek się od dzieci może dowiedzieć ;))


Na drugiej skrzą się diamenciki, cała torba jest paryska bardzo :



jest też złota zawieszka w kształcie słynnej wieży:


Robi wrażenie zwłaszcza w słońcu, błyszczy pięknie :) 

sobota, 10 sierpnia 2013

Tęskniąc za deszczem

Miałam plan, żeby zimowym obrazkiem przegonić ten potworny upał :) No dobra, upał zelżał, ale nijak w tym nie widzę swojej zasługi, po prostu Matka Natura ulitowała się na biednym człowieczym rodzajem...
Teraz jest przynajmniej czym oddychać ;)
Ale co do zimowego obrazka, to taki jest :


mój ulubiony misio na nowej shoperce :


Uszyłam jeszcze jedną, tym razem nowość dla mnie - pleated tote bag, wg tutorialu z Montowni Ody.
I na pewno nie jest ostatnia, bo mi się spodobała :)


zapinana na zamek, z kieszonką wewnątrz


A tak wygląda na ludziu, który dzielnie pozował 



Wreszcie chłodniej, to o wiele przyjemniej sie szyje.. 

piątek, 2 sierpnia 2013

SAL Lizzie Kate - sierpień

Sierpniowy znaczek jest gotowy, płatki mi wyszły soczyste bardzo w swej żółtości :


Jeszcze tylko 4 obrazki i całość będzie gotowa :)


środa, 31 lipca 2013

Cicha nadzieja

Rzeczona cicha nadzieja dotyczy mojej Damy - zgodnie z Waszymi komentarzami, jest szansa że skończę ją szybciej niż za 10 lat ;)
 Baaardzo mnie do niej ciągnie..! Pomimo niewielkiej ilości czasu jaka mogłam jej poświęcić ostatnio, przybyło sporo, spójrzcie :


te wszystkie dziureczki wypełnią koraliki, jak już skończę cały haft:


teraz jak tak patrzę, to suknia suknią, ale chyba muszę dorobić drugą rękę,
 bo mi dziwnie jakoś wygląda ;)


Spory kawałek czasu temu udało mi się namówić na wymiankę  Asio (klik!)
Nie mogę jeszcze pokazać cudowności głównej, którą zgodziła się dla mnie zrobić, bo ma być prezentem, ale spokojnie mogę się pochwalić cudownościami "pobocznymi",
 które zostaną tylko dla mnie !
W paczce przyjechał do mnie notes na przepisy ! 
Cud, miód i orzeszki, udekorowany truskawą i bardzo pozytywna kartka z miłym liścikiem :


oprócz tego mnóstwo przydasi, widzicie te "latające"oczy..? uwielbiam je :)


Obiekt główny, który jest absolutnie doskonały, pokażę nieco później ;)

--------------------------------------------
Dziś mija rok od pierwszego wpisu opublikowanego na tym blogu... Jak ten czas leci..! 
Przez ten czas nauczyłam się wielu nowych rzeczy, 
pod wpływem Waszych prac zapragnęłam poznać nowe techniki.
Spróbowałam haftu krzyżykowego, niuchnęłam troszkę sutaszu, decoupage'u, no i wreszcie zaprzyjaźniłam się z ze znienawidzonym szydełkiem, co jest dla mnie największym osiągnięciem :)
Okazało się, że szydełkowanie nie jest takie straszne, a nawet, o zgrozo, niezwykle przyjemne i czas pochłaniające ;) 
( w tym miejscu bardzo dziękuję Nauczycielce Mej Niezwykle Cierpliwej, medal Ci się, kochana, należy wielki jak właz od studzienki, wdzięczna będę po wsze czasy! )
Taa, łezka się prawie zakręciła ..

Co dalej?
Ano, czas pokaże.  
Będę dalej obłaskawiać nowe potwory, bo uwielbiam się uczyć. 
Chciałabym jeszcze nauczyć się robić na drutach, 
mam mnóstwo zapału, więc wierzę, że się uda !

A Wam, moim wszystkim Gościom i codziennym zaglądaczom, za Waszą obecność,
Wasze ciepłe słowa lejące się miodem na moje serce i często pokłute od szycia palce rękodzielnika 
bardzo DZIĘKUJĘ ! :)


niedziela, 28 lipca 2013

Motylowe drobiazgi

Wczoraj odbyła się kolejna lekcja szydełka - gwiazdki były zadaną pracą domową aby utrwalać nowe umiejętności i paluchy ćwiczyć :)
Teraz były maleństwa, takie motylki 3D: 


Tu nawet połączyłam dwa kolory, ależ byłam dumna :


 Już został skubnięty przez moją mamę...
Będę wytrwale ćwiczyć, kiedyś się chyba za szybko zniechęciłam,
tym razem muszę się nauczyć :)
Wytrawnym szydełkowiczkom moje wysiłki mogą okazać się lekko śmieszne, 
ale zaparłam się i już.

Pod nóż, a raczej nożyczki wzięłam materiał w kwiaty, no normalnie po dwóch tygodniach całkowitego 
nie-szycia w czasie urlopu szło ciężko, jakbym się odzwyczaiła kompletnie ;) 
Mało brakowało, a maszyna moja, stara, zapomniałaby jeszcze po co u mnie stoi ;)
Torbę dłubałam trzy razy dłużej niż normalnie, choć nie ma żadnych pracochłonnych aplikacji !
Koszmar, jak ja nie lubię, jak mi nie idzie ... 
Ale jakoś poszło, i w efekcie nowy towarzysz zakupów gotowy :





Od jutra powrót do pracy, buuuu...



You might also like: